Cisza nag³a cisza martwa cisza
Cicho sza cicho cicho cicho sza
Widzia³e¶ to widzia³e¶ i co
S³ysza³e¶ to s³ysza³e¶ i co
¦wiat³o to by³o ¶wiat³o by³o to
B³ysk to by³ b³ysk by³ to
Sta³e¶ pad³e¶ tak jak sta³e¶
Zlecia³e¶ w otch³añ zlecia³e¶
Cholernie siê tym rozczarowa³e¶
Ty wcale nie tego chcia³e¶
Mia³e¶ ¿onê i dzieci mia³e¶
Ty wcale nie tego chcia³e¶
I po co siê w to pakowa³e¶
Nie wiedzia³e¶ czy nie wiedzia³e¶
Ja dobrze wiem o czym my¶la³e¶
Ja dobrze wiem o czym ty my¶la³e¶
Bogactwo by³o w twojej g³owie
Teraz dzielisz siê po po³owie
Ze ¶mierci± twoj± now± pani±
Ca³ujesz jej nogi i rêce z obaw±
Co bêdzie dalej niebo czy piek³o
Wymarzone niebo czy cholerne piek³o
Wymarzone niebo czy cholerne piek³o
Wymarzone niebo czy cholerne piek³o
Strzela - giniesz
By³e¶ dobrym ojcem by³e¶ dobrym mê¿em
Teraz walczysz gdzie¶ z rajskim wê¿em
To by³a tylko chwila ma³a nieuwaga
Handelek drugami przypalana trawa
Sss ca³kiem niez³a
I sam z siebie zrobi³e¶ koz³a
Ofiarnego i ca³kiem naæpanego
Du¿ej uwagi nie godnego
Oskubaæ kto¶ ciê chce
Nie Bo¿e, proszê nie
Nie dasz w ¿yciu siê, o nie
Chcesz zabraæ towar, lecz nie daj±
Na muszce ciebie trzymaj±
O co chodzi Jezu o co wam chodzi
Przecie¿ dotychczas wszystko by³o dobrze
Co¶ zajebi¶cie ci siê powodzi
Skurwielu nie robi³e¶ m±drze
Mieszaj±c nasz towar z jakimi¶ gównami
Koniec zabawy, koniec z prochami
I patrzysz i patrzysz - ¼renica siê powiêksza.
Bo widzisz ju¿ widzisz - ostatni ³yk powietrza
Ostry ból w rêce i w klatce i w g³owie
Ko³o siê zamknê³o na nic pogotowie
Strzela - giniesz
Dusza twa wysz³a i patrzy na ciebie
A mo¿e na siebie ju¿ sama nie wie
A oni podchodz± do twego ¶cierwa
I kopi± i kopi± i kopi± i pluj±
Oni pluj± i z ciebie ¿artuj±
Choæ ty ju¿ tego nie czujesz
Twa dusza cierpi, wszystkiego ¿a³ujesz
Wszystkiego ¿a³ujesz, wszystkiego ¿a³ujesz
Bo¿e dlaczego ja taki byæ nie chcia³em
Bo¿e przecie¿ ja nie zabija³em
Chyba - zaraz siê przekonasz
Poznasz swych klientów, o tak poznasz
Co¶ siê rozja¶nia i co¶ siê ¶ciemnia
Schody do nieba i schody do piek³a
I droga prosta - zaraz co¶ siê dzieje
Schody szalej± widaæ jakie¶ cienie
Wszed³e¶ na schody bez zastanowienia
Prowadz± w górê do wiêkszego cierpienia
To nie by³o niebo Bo¿e, nie by³o
Proszê ¿eby to wszystko siê skoñczy³o
Ja ju¿ nie mogê Jezu, nie wytrzymam
W otch³ani piekielnej m± duszê co¶ wyrzyna
W otch³ani piekielnej m± duszê co¶ wyrzyna
W otch³ani piekielnej m± duszê co¶ wyrzyna
Strzela - giniesz
Pada strza³ i cia³o twe umiera
Pada strza³ twe ¶cierwo kto¶ zabiera
Jasno¶æ ciemnieje, ciemno¶æ siê rozja¶nia
Kolejny wybór, kolejna zagadka
To mo¿e byæ kolejna twoja klatka
Zagadka, której nie rozwi±¿emy
Dopóki cia³a siê nie pozbêdziemy
Lecz kto mówi, kto mi udowodni,
¯e bêdzie lepiej, ¿e nie bêdzie zbrodni
No kto mówi, kto mi udowodni
Tutaj wiemy po co ¿yjemy
Oddychamy robimy co chcemy
Ale tam, co tam nas czeka
Czy zale¿y to od nas, od samego cz³owieka
Czy te¿ nie czy nie ma wyboru
Nie bêdzie tam schodów, nie bêdzie kolorów
Nie wiem, naprawdê tego nie wiem
I wiecie co wiecie co wam powiem
Ja chcê ¿yæ co bêdzie potem chrzaniæ
Ja chcê ¿yæ, ¿yæ, ¿yæ, ¿yæ
W innym ¶wiecie wy o mnie nic nie wiecie
I walcie siê walcie robiê co chcê
Mo¿e robiê b³±d mo¿e robiê ¼le
Koñczê list - skaczê...
Serwis udostêpnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wy³±cznie do u¿ytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów s± w³asno¶ci± ich twórców.