szukaj w

Utwór: Zaraza

  • wykonawca: Kazik
  • wyświetleń: 917


     Niosę torby do domu, nie przeszkadzam nikomu
  Nie chcę się narażać. W mieście zaraza.
  
  Lekarze się zjechali, księża porozgrzeszali
  Napawa ich odrazą. W mieście zaraza
  
  Burmistrz jest z ZChN-u, za komuny w więzieniu
  A nie chce się narażać. W mieście zaraza.
  
  Wszyscy duzi i mali razem zachorowali
  Makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala
  
  Wojewoda komunista trzymał z bankami blisko
  Lecz pomogło niewiele. Zaraził się w niedzielę.
  
  Szef gangsterów z przedmieścia zastrzelił dziada teścia
  A już dziś trzymał gardła. Zaraza dopadła.
  
  Biegną jak otępiali. Zlodziei powypuszczali.
  Całego więzienia straże zjadła zaraza.
  
  Przedsiębiorca z Berlina chciał się wykupić, otrzymać
  Miejsce dla zdrowych. Smutna zaraza nieprzekupna
  
  Wszyscy duzi i mali razem zachorowali
  Makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala
  
  Na boku kompan z młotem chce uciec samolotem
  Niewielu to zatrważa. W mieście zaraza
  
  Złożyli tu swoje kości, niesmotria klasa możności
  Nie będę się powtarzać. W mieście zaraza
  
  Wszyscy duzi i mali razem zachorowali
  Makabra w szpitalach. Zaraza się nie oddala
  

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

biznes | wiosenne-porzadki | plisowanie sukienek | Opisy GG | planety | poczta | sts | Telefony komórkowe | ręceprecz odtybetu | ręceprecz odtybetu | Fruity Loops Download Pobierz | ogrodzenia kute | Lacosta Perfumy | Linux | Koszulki reklamowe