szukaj w

Utwór: Już dawno

  • wykonawca: Ascetoholix
  • wyświetleń: 2152

Mówią, że raperzy upadną (Że upadną)
  A nie mają racji, nigdy do tego nie dojdzie
  Te słowa nie są prawdą
  Wątpliwości odeszły już dawno (Już dawno)
  Bo mówią, że raperzy upadną (Że upadną)
  Drużyna A
  Te słowa nie są prawdą
  Wątpliwości odeszły już dawno
  Choć już dawno nie powinno nas tu być
  WLKP
    [Kris]
  To miasto małe przez życie całe poznawałem
  Tym powietrzem oddychałem
  Czy kiedyś powiem, że właśnie przez to przegrałem
  Bez wsparcia z zewnątrz, opuszcza mnie pewność
  Bo zamiast mi pomóc wytykają mą odmienność
  Patrzą z dystansem, nie mogą pojąć, że mam jedyną szansę
  Wielkie intelekty, patrzcie w obiektyw
  Zobaczcie tą młodzież bez żadnych perspektyw
  Wieczna tułaczka z całym otoczeniem
  Jest moja stara paczka w której się obracam
  Powiesz, że się zatracam i plecami sie odwracasz
  Tak może każdy, sam stawiam maszty
  Robienie hip-hopu to dla mnie duży zaszczyt
  Nie znajdziemy płaszczyzn
  Dopóki chcesz wrzucić nas do paszczy
  Tak, widzisz w nas chwasty
  Chciałbyś pstryknąć, ale ja nie mogę zniknąć
    Ref.:
    Mówią, że raperzy upadną (Że upadną)
  My jednak wiemy, te słowa nie są prawdą (Te słowa nie są prawdą)
  Wątpliwości odeszły już dawno (Już dawno)
  Choć już dawno nie powinno nas tu być (Nas tu być) x2
    [Doniu]
  Pamiętam jak trza wiosenne popołudnie
  Mały dzieciak podłamany okrutnie
  Oceną młodych wierszy wydanął przez siostre
  Wtedy je spaliłem, teraz gdy podrosłem
  Wiem doskonale, że nie warto rezygnować
  Spalisz marzenia, trudno odbudować je
  Masz co pielęgnować to zacznij od teraz
  Nie produkuj wymówek, bo się nie pozbierasz
  Co mam powiedzieć, co?
  Hip-hop stop bo małe miasto prowincja to nie to
  A gdzie najbardziej zatwardziałe ekipy
  Senne ulice i nie moralne chwyty
  Dlatego to robię wbrew twardym konwenansom
  Olewam schemat i z najwyższą klasą
  Pociągam za sznurki z Liberem i Krisem, kapujesz?
  Dzięki siostrze nadal pisze
    Ref.
    [Liber]
  Wyrzutek odchylony od normy
  Daje sobie rade, jest do tego zdolny
  Rap z poza miasta uderza, nabiera własnej formy (Formy)
  Co najważniesze jest wolny
  Pozwalam mu jako jego treser
  Prezentować możliwości pod każdym adresem
  Wszędzie, gdzie jest koneser, który czeka
  Na nowe produkcje jak na deser (Jak na deser)
  Ukojenia szuka w solidnym rapie
  Liczy się dla mnie to co przelewam na papier
  Nie pozycja na mapie, jesteśmy na kolejnym etapie
  Choć w zasadzie powinno nas tu nie być
  Jednak każdy z nasz chce być (Chce być)
  Biegniemy, wyłaniamy się z podziemi
  Może z nieco innych korzeni, lecz myślami z wami połączeni
  Pogrążeni w muzyce, w której obce są wszelkie granice
  Nowe oblicze, mikropolia
    Ref.
    Mówią, że raperzy upadną (że upadną)
  Że raperzy upadną, te słowa nie są prawdą
  Wątpliwości odeszły już dawno (już dawno)
  My chcemy to robić i zawsze będziemy to robić (Nas tu być)
  Bo mówią, że raperzy upadną (Że upadną)
  Mieszkamy tam gdzie mieszkamy
  Te słowa nie są prawdą
  Wątpliwości odeszły już dawno
  Choć już dawno nie powinno nas tu być (Nas tu być)
  

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

hosting www | alegro | kurtyna powietrzna | Obuwie, odzież | ofe fundusze | BearShare | pompy przemysłowe | Kredyt | Muzykunia na Z | news | hale stalowe | fanfiction | Linux | Opieka Informatyczna | klimatyzacja