szukaj w

Utwór: Moneta

  • wykonawca: Renata Przemyk
  • album: Blizna
  • wyświetleń: 1320

Czekam tam gdzie upadłam
Ulica, schody, chodnik, parking albo stadion
Przecież nie muszę leżeć
Wystarczy, żeby zechciał we mnie ktoś uwierzyć

Jestem wciąż trochę warta
Choć mnie wydarła z czyichś spodni losu karta
Może nominał skromny
Ale mój duch tuż pod awersem tkwi ogromny

Chodzisz sobą zmęczony
I mógłbyś umrzeć choćby dziś, lecz za miliony
One wciąż tkwią w mennicy
A ja tymczasem choć dziewica na ulicy

Kopiesz po trotuarze
Zaledwie małą cząstkę o fortunie marzeń
Nie chcesz mieć mnie przy sobie
Więc skromnym kołem dalej staczam się

Pochyl się
Z ziemi podnieś właśnie mnie
Czasem warto dla dwóch groszy
Zrobić jakiś ludzki gest

Leżę, czyżby daremnie?
Zaczynam myśleć, że świat mógłby żyć beze mnie
Lepiej trwać monotonnie
Czy może wierzyć w szczęście póżne lecz dozgonne

Stopa niezbyt wysoka
Lecz nie tak niska, żeby mogła mnie pokochać
Zbliża się nieuchronnie
Czy zechce podnieść, czy też może przejdzie po mnie?

Nowe już mam schronienie
Lecz liczę się z tym, że na drobne mnie rozmieni
Przecież za szczęście proste
Zapłacić słono przyszło wielu moim siostrom

Ty chociaż mnie chciałeś
Żałujesz teraz, bo już wiesz jak wiele miałeś
Dobra moneta zawsze
Jest lepsz gdy ją inny ma.

Reklama

Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.

tenis stołowy | Szafy metalowe | darmowe programy | Aparaty cyfrowe Canon, Olympus | ebooki-eksiazki | Pozycjonowanie | Mieszkania Warszawa | tanie części fendt | kartony | hotele nad morzem | rhodiolin | kredyty hipoteczne | Systemy wymiany linków | Projektowanie Logo Warszawa | bielizna damska