search for

Lyric: WOS

  • artist: Peja
  • album: Na legalu
  • seen: 3574

[Peja]
  Cały czas żrecie, cały czas puchniecie
  No co wy kurwa wiecie o wiecznym życiu na diecie
  Co nie rozumiecie, że brakuje na potrzeby
  Że nie starcza do pierwszego, do dnia następnego
  Czy cię to przeraża, czy może tylko śmieszy
  Że zdesperowany człowiek za kromkę chleba zgrzeszy
  Prawo dżungli ma znaczenie tutaj decydujące
  Estamblishment się byczy i struktury rządzące
  Oni mają pieniądze, bo za nimi są jednostki
  Bajki na przedmieściach miast, krajobraz naszej Polski
  Kraj miodem, mlekiem płynący, tak wkurwiony, że świruje
  Widzę jeden wielki burdel, przeciw temu się buntuje
  I nie mam na to wpływu, w pojedynkę nic nie zdziała
  A świadomość tego jeszcze gorzej na mnie działa
  Lecz wzroku nie odwracam gdy wyrasta przede mną
  Obraz nędzy jak piekłom, które pochłonęło większość
  Mieszanego społeczeństwa urobionego po pachy
  Renciści, emeryci coś tam otrzymują z łachy
  Spytaj mnie dlaczego temat mnie interesuje
  Każdy z nas się zestarzeje, dadzą to co wypracujesz
  Nie wiele tego w zamian, patrz jak kroi mi się serce
  Pytam kto ten budżet w rozkaz, dalej dziurę w brzuchu wiercę
  Wiem jak zrobić by mieć więcej bez fałszywej dyplomacji
  Tyle pomylonych akcji bez możliwości reklamacji
  Mimo braku akceptacji mówię veto
  Sporo racji ma w tej kwestii, jeszcze wiele sugestii
  Nie da się poskromić bestii, tak jak zażądać amnestii
  Dla wszystkich tych biedaków, których wykoleił system
  Jak policjant nie zniknę po haśle jestem bo myślę
    Ref.:
    Na tajnych kompletach w konspiracji daje lekcje
  Zakazane piosenki z wiedzy o społeczeństwie
  Tylko cicho, żeby nikt się nie dowiedział
  Gdyby rap był zbrodnią dożywocie bym siedział
    Nie możecie po prostu doprowadzić do takiej sytuacji
  Że w pewnym momencie zaczniecie to wszystko akceptować
    [Peja]
  A w muzycznym przemyśle też nie było rarytasu
  Zbyt wielu psich kutasów z apetytem jak łasuch
  Na siebie licz, słyszysz, od najmłodszych lat czuwając
  Jak przetrwać się naucz, zła od dobra odróżniając
  Nie interpretuj do potrzeb, nie tłumacz że tak wyszło
  Właściwą drogę wybierz, uwierz masz przed sobą przyszłość
  Kształtuj osobowość, odnajdź osobowe wzorce
  Pamiętaj o książce a będzie dzieciak dobrze
  Nabytą wiedzę wykorzystaj jak potrafisz
  Nie daj się człowieku propagandom osłabić
  Tak naprawdę są słabi jak ten cały ich socjal
  Godność swoją ocal w kolejce bezrobocia
  Nie wystarczy, że posłuchasz, musiałbyś mnie usłyszeć
  Nie bez powodu piszę, kolejny raz przerywam ciszę
  Lecz osądzić się nie dam, rym jak granat bez zawleczki
  Jestem niebezpieczny, psiarnia zbiera akta w teczki
  Które pęcznieją z dnia na dzień, jestem werbalnym przestępcą
  Z techniką złowieszczą Peje wszystkim wam obwieszczą
  Całą prawdę, tylko prawdę tak mi Bóg dopomóż
  Wzięty na celownik agentury jesteś ze mną, pomóż
  Przekazywać prawdę dalej, te Peji jedną lekcję
  Zakazane piosenki z wiedzy o społeczeństwie
    Ref.
  

Advertising

Copyrights of lyrics presented on this webpage belongs to artists

Ogłoszenia | wykończenia kraków | kredyty inwestycyjne | kolektory słoneczne | odziez damska | Władysławowo | imprezy firmowe | Białowieża agroturystyka | Linux | agencja reklamowa warszawa | Nowe inwestycje Warszawa | Zegarki | noclegi zakopane | Dąbki | Randki Gadu-Gadu Numery GG